O czym tu mowa? Miasto ma się rozwijać, a trudno, żeby w centrum drogi rosło drzewo. Fakt, na rynku drzewa mogły pozostać, bo teraz rynek jest po prostu "łysy", ale tam, gdzie teren potrzebny jest do rozbudowy trudno, siła wyższa. Dokoła Wągrowca mnóstwo lasów, więc za bardzo narzekć nie można. Nie popadajmy w paranoję ekologiczną, albo jak kto woli modę na ekologię. Nie sądzę, by jakiekolwiek drzewo wycięte w tym mieście było ot tak sobie, z powodu jakiegoś widzimisię. Gdybyśmy przyjęli opcję, by nic nie wycinać, to np. przy ulicy Jeżyka czy Lipowej nie powinien stać żaden dom, bo pamiętam rosnące tam piękne łany zbóż , wpaniałe ogrody. Niestety w życiu nic nie ma za darmo, zawsze jest coś za coś. Proszę powiedzieć osobom pracujacym w Kauflandzie, że są bez pracy, bo zamiast marketu pozostaną tam drzewa, a sklepu nie ma gdzie zbudować, bo drzew dokoła Wągrowca wszędzie pełno i nie można ich wyciąć. Jestem ciekawa czy by byli zadowoleni. Suma sumarum kij ma zawsze dwa końce.